Panowie nieprzesadzajcie tez... fakt, ze gosc mogl odrazu powiedziec / pokazac o co chodzi ale to nieznaczy, ze auto jest trefne. Podobna sytuacje mielismy jak szukalismy compacta dla Edki. Gosc powiedzial ze byl lekko blotnik uszkodzony a lakietnik fest fuszere odwalil i wygladalo jak by ktos tyl przespawal. Na drugi dzien dostalem zdjecia auta zaraz po sprowadzeniu i jak wygladalo. Szczerze do tej pory nam go szkoda
Powodem najprawdopodobniej jest mentalnosc ludzi tzn. nie bity, maly przebieg itd itp. Potencjalny klient (laik) woli cos takiego uslyszec jak "byl robiony tyl". Akurat my wolimy wiedziec odrazu co jest nie tak z fura bo przy konkretnych ogledzinach napewno dojzymy co bylo robione, ale w dalszym ciagu nie dyskwalifikuje to auta.


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem




