Dokładnie sprawdzić podciśnienia na pewno w nich siedzi usterka
Dokładnie sprawdzić podciśnienia na pewno w nich siedzi usterka
"mój chleb " moja miłość"
Ja obstawiam potencjometr przepustnicy
tematu ciag dalszy. BMKa stala przez jakis czas i po wyjechaniu szlag trafil przeplywomierz. Chodzila na wolnych obrotach ale przy probie "dodania gazu" gasla. Po wypieciu kostki przeplywomierza samochod chodzi, Tymczasowo zakleilem tasma, zalozylem przeplywke i ucieszony ze w banalny sposob rozwiazalem nekajacy mnie od lat problem odpalam ..... i na wolnych obrotach mam 3000 obr/min i wariuja. Kur...... odpialem kable z przeplywki - jest jak bylo czyli obroty w normie ale nierowno chodzi i mniejsza moc. Nie wiem czy dobrze kombinuje ale to chyba zasysanie lewego powietrza - jak nie ma sygnalu z przeplywomierza i sterownik obroty sa w miare OK bo sterownik bierze wartosci srednie a jak sygnal z przeplywki jest a dodatkowo bierze gdzies lewe powietrze - wtedy wariuje. Tego chyba zaden komp nie wykaze - gdzie bierze lewe powietrze. Gdzies wyczytalem ze wystarczy miec luz na lozysku walu korbowego przez ktore silnik zasysa lewe powietrze i juz bedzie wariowal.
Co Wy o tym myslicie?
wymień przepływke,jak masz podpiętą,pokazuje błędne dane do sterownika,jak odpinasz,daje wartości fabryczne,tryb awaryjny,i w miare chodzi
przeplywka nowka ze sklepu - fakt ze zamiennik. Na starej na 100 % walnietej chodzi tylko na wolnych obrotach. Przy probie dodania gazu - gasnie.
tematu ciag dlaszy. Zrobilo sie cieplo i zaczalem grzebac. W poprzednim poscie zjadlo mi informacje o peknieciu gumy przeplywomierza, ktora zakleilem tymczasowo tasma. Z odpietym przeplywomierzem chodzil ale nierowno. Podpialem przeplywke i zaczalem odpinac po kolei niektore czujniki - bez zmian. Odlaczylem przewod z gumy przeplywomierza ktory idzie do krokowca - bez zmian. Odpialem zasilanie krokowca - SILNIK CHODZI NORMALNIE ! Fakt - na zimnym silniku ma troche za wolne obroty (750), na cieplym troche za wysokie (1000). Zatem wyjalem krokowca i moim zdaniem - nie wiem poniewaz nigdy tego nie robilem - byl zasyfiony, wszystko w czerni. Poczyscilem, wsadzilem na kilka godzin do benzynki ekstrakcyjnej. Silniczek po wyjeciu byl do polowy otwarty. Po podaniu napiecia silniczek sie zamyka ! Kolega Piotr520 pisal ze powien byc do polowy otwarty. Po odcieciu napiecia otwiera sie do polowy. Po poskladaniu wszystkiego do kupy wolnych obrotow brak - po puszczeniu gazu gasnie. Mysle zatem ze to krokowiec ktory ma dwa piny (kolega Piotr520 pisal o trzech pinach).
Mam jednak pytanie - czy mozliwe jest ze sterownik silnika dostaje jakis bledny sygnal z innego czujnika i zamyka krokowca? Czy tez krokowiec napewno jest z***...ny. Swoja droga kto kur.a wymyslil zeby krokowca umiescic pod kolektorem ???!!! Niezle trzeba sie nagimnastykowac zeby go stamtad wydostac ale jeszcze wiecej zeby go tam spowrotem wsadzic.
Ja tez obstawiam potencjometr. W mojej bylej e34 problem byl taki sam ale tylko na zimno szukalem dziur w dolocie i niechcacy tracilem kabel ktory z niego wychodzi (ten po prawej stronie przepustnicy) co zaowocowalo wzrostem i spadkiem obrotow, okazalo sie ze jest uszkodzony i ma spiecie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)