Witam, ja miałem podobnie w te ostatnie największe mrozy więc się podepnę.
Auto usztywniało mi się z prawej strony z przodu i dodatkowo na uskokach w drodze napierniczało tak mocno że bałem się że coś urwałem. Pojechałem na stację diagnostyczną, stwierdzono tylko luzy na stabilizatorach tylnych, amory na 77-79%, sprężyny całe.
Udałem się więc na warsztat, tam mechanik stwierdził że wszystko super.
Mróz zelżał - w aucie komfortowo i cicho jak makiem zasiał:/
Co to mogło tak strasznie hałasować?


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem


