Ja na to patrze troszkę inaczej. Trzeba by ustalić co było przyczyną całej sytuacji i odpowiedzieć sobie czy to była aby na pewno wada ukrywa. Każdy teraz wszytsko podciąga pod wadę ukrytą ale jeśli no okaze się że rozszczelniła się pokrywa zaworów i zaczął leciec zwyczajnie olej spod uszczelki pod pokrywą na kolektor wydechowy i dpfa i to było przyczyną pożaru to co? Wada ukryta czy zwykłe zużycie eksploatacyjne? To tak jak by ktoś sprzedał UŻYWANY samochód i w trasie do domu skończyły się klocki a kupujący z tego tytułu wjechał do rowu bo nie wyhamował (pociskał załóżmy 200km/h przyszło ostro hamować, klocek był cienki nie odprowadził temp ugrzała się tarcza i hamulec najnormalniej w świecie spuchł) ? Ja wiem że kady by chciał kupić samochód w 110% sprawny idealny igiełke itd ale to daje jest samochód używany który najnormalniej w świecie nawet po kupnie może się popsuć....
A gdyby sytuacja była inna i to co się wydarzyło stało się np 4 miesiące po kupnie to co też zwrot auta czy tam żądanie zwrotu kosztów naprawy czy po prostu naprawa i sprawdzenie własnego zaniedbania?
Nie chce nikogo urazić ale gdzie nie czytam ostatnio to każdy tylko rękojmia, zwroty, wady ukryte itd... nie zapominajmy jednak że kupujemy auto używane i trzeba się liczyć że to i tamto będzie trzeba w nim naprawić.